Odnawialne, bezemisyjne źródło prądu – tak właśnie działa fotowoltaika. W ostatnich latach popularność tej technologii w Polsce zdecydowanie wzrosła, a panele słoneczne można dostrzec na coraz większej liczbie dachów. Najważniejszym powodem „boomu” na technologię PV jest to, że daje ona możliwość samodzielnego wytwarzania energii elektrycznej. Pytanie jednak, czy jest możliwa sprzedaż prądu z fotowoltaiki? Oto najważniejsze informacje.
Na początek najważniejsze: ustawa o OZE znowelizowana w 2016 roku na nowo definiuje pojęcie prosumenta w odniesieniu do instalacji fotowoltaicznej. Sam termin powstał z połączenia słów „producent” oraz „konsument”, co wynika z tego, że użytkownicy instalacji PV zarówno produkują własną energię, jak i w dalszym ciągu kupują ją w przypadku niedoborów z zakładu energetycznego. Nadal więc otrzymują rachunki za prąd, chociaż są one nawet o 90% niższe.
Jeszcze przed kilkoma laty w te „ramy” wpisywali się jedynie klienci indywidualni, korzystający z przydomowych elektrowni słonecznych. Obecnie jednak w tę definicję wpisują się wszyscy użytkownicy instalacji PV, których moc nie przekracza 50 kWp – bez względu na formę prawną działalności. Kluczowa jest moc, jaką generuje system fotowoltaiczny, a także sposób wykorzystania energii.
Zgodnie z regulacjami prawnymi prosument nie ma możliwości sprzedaży prądu z fotowoltaiki. To jednak nie oznacza, że wygenerowane przez niego nadwyżki energii przepadają. Rozlicza się je zgodnie z zasadami net-meteringu.
Net-metering to zasada rozliczania nadwyżek prądu przez prosumentów. Jak to działa? Od strony technicznej, jeśli jesteś właścicielem instalacji fotowoltaicznej, musisz wiedzieć, że:
Ustawa o OZE jasno określa zasady rozliczania nadwyżek energii elektrycznej w przypadku mikroinstalacji PE. Procent zwróconej energii jest uzależniony od mocy, jaką ma fotowoltaika. I tak:
Warto podkreślić, że prosumenta obowiązuje określony czas, w którym może odebrać swoje nadwyżki – musi to nastąpić na przestrzeni roku rozliczeniowego.
Reasumując, prosument nie ma na ten moment możliwości odsprzedawania swoich zasobów energii. Może jednak wykorzystać nadprogramowy prąd do zasilenia własnych instalacji – pobierając go z sieci wówczas, gdy wytwarzanej przez niego na bieżąco energii będzie za mało.
To częsta wątpliwość, która pojawia się w kontekście rozliczenia energii w ramach net-meteringu. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: rok w zupełności wystarczy na odbiór zmagazynowanego prądu – pod warunkiem, że instalacja została właściwie zwymiarowana.
W czym rzecz? Otóż mogłoby się wydawać, że skoro prosument nie marnuje nadwyżek, a zakład energetyczny ma obowiązek je odebrać, to warto zainwestować w instalację fotowoltaiczną o zawyżonej wydajności. Na pierwszy rzut oka ma to sens, jednak po bliższej analizie można stwierdzić, że:
Dlatego, aby osiągnąć maksymalne oszczędności i realnie obniżyć wydatki na prąd, podejmij współpracę z ekspertami z FlexiPower Group, którzy dobrze określą Twoje zapotrzebowanie na energię elektryczną i w rozsądny sposób dobiorą moc systemu PV oraz jego komponenty. To sprawi, że w długofalowej perspektywie osiągniesz niezależność energetyczną, a Twoje zyski będą wzrastać.
Jeżeli planujesz montaż instalacji PV, skontaktuj się z nami. Chętnie pomożemy Ci dobrać właściwe rozwiązanie.